22-04-2011, 19:07:58
Ja z rapem zapoznałem się mając coś koło 8 lat, była to druga klasa podstawowa. Kilka lat starszy kumpel puścił mi polskiego rapu i dał mi płytę z jakimiś kawałkami. Najbardziej wkręcił mi się "Kolejny Stracony Dzień" Pei. Katowałem go całymi dniami, tekst znałem na pamięć. Oprócz tego było kilka tracków, których nie pamiętam (nie były podpisane). Potem jakoś po roku, zaczęły mi wpadać w ręce rapowe składanki z bravo (siostra kupowała
). Najbardziej w pamięci utkwiła mi jedna, na której w większości był Mezo, Owal, Ascetoholix. Potem jeszcze jakoś po premierze słuchałem Trzeciego Wymiaru - Cztery Pory Rapu (też siostra mi załatwiła zgrane cd). Słuchałem oprócz tego inne pojedyncze rap utwory, ale nie wgłębiałem się specjalnie w Hip-Hop. Wróciło to do mnie gdzieś w 05/06 gdy zacząłem słuchać kilku kawałków Akona. Często leciały u mnie takie kawałki jak "Smack That" (no, wtedy zajawka dzieciaków na ten track była
) , "Gangsta Bop" (dobry utwór, dalej mi się podoba) i inne. Wtedy jeszcze według mnie Akon robił dobrą muzykę. Nie słuchałem tylko tego, jednak właśnie najczęściej Akona. Pojawiła też się wtedy zajawka na Reggae. Nie miałem u siebie w domu internetu, za to ciotka miała, więc zawsze gdy jechałem w odwiedziny odkrywałem jakieś nowe kawałki. Jakoś w 2007 roku ściągnąłem składankę Snoop'a (ze starymi kawałkami). Wtedy można powiedzieć, po raz pierwszy usłyszałem g-funk. Podjarałem się i od tamtego czasu Snoop często grał w moich głośnikach. Później jeszcze troche 50 Centa. Te prawdziwe "pierdolnięcie" rapem, które całkowicie wkręciło mnie w klimat Hip-Hop'u nastąpiło gdy u ciotki szukałem na yt utworów Bob'a Marley'a, których jeszcze nie słyszałem. Trafiłem wtedy na zajebisty remix z 2Pac'iem. Zainteresowałem się nim i od tamtego czasu poszło z górki 
). Najbardziej w pamięci utkwiła mi jedna, na której w większości był Mezo, Owal, Ascetoholix. Potem jeszcze jakoś po premierze słuchałem Trzeciego Wymiaru - Cztery Pory Rapu (też siostra mi załatwiła zgrane cd). Słuchałem oprócz tego inne pojedyncze rap utwory, ale nie wgłębiałem się specjalnie w Hip-Hop. Wróciło to do mnie gdzieś w 05/06 gdy zacząłem słuchać kilku kawałków Akona. Często leciały u mnie takie kawałki jak "Smack That" (no, wtedy zajawka dzieciaków na ten track była
) , "Gangsta Bop" (dobry utwór, dalej mi się podoba) i inne. Wtedy jeszcze według mnie Akon robił dobrą muzykę. Nie słuchałem tylko tego, jednak właśnie najczęściej Akona. Pojawiła też się wtedy zajawka na Reggae. Nie miałem u siebie w domu internetu, za to ciotka miała, więc zawsze gdy jechałem w odwiedziny odkrywałem jakieś nowe kawałki. Jakoś w 2007 roku ściągnąłem składankę Snoop'a (ze starymi kawałkami). Wtedy można powiedzieć, po raz pierwszy usłyszałem g-funk. Podjarałem się i od tamtego czasu Snoop często grał w moich głośnikach. Później jeszcze troche 50 Centa. Te prawdziwe "pierdolnięcie" rapem, które całkowicie wkręciło mnie w klimat Hip-Hop'u nastąpiło gdy u ciotki szukałem na yt utworów Bob'a Marley'a, których jeszcze nie słyszałem. Trafiłem wtedy na zajebisty remix z 2Pac'iem. Zainteresowałem się nim i od tamtego czasu poszło z górki 
