Osobiście chciałbym powrót tematyczny chociażby do Raw Footage (jak już Marvin podkreślił), jednak z bardziej West Coast'owym uderzeniem (brzmieniem), jak już w Shoucie pisałem, mam na myśli produkcje takich renomowanych postaci jak: Warren G, Fredwreck, Battlecat... o Quik'u nie wspomnę, jakoś nigdy nie pałał się do współpracy z Cube'm.
Cóż, na boom typu Death Certificate raczej nie ma co liczyć, jednak jestem dobrej myśli.
Na icecube.com pojawił się (11 minutowy) materiał wideo, w którym ukazana jest praca nad nowym krążkiem Cube'a. Na filmiku przedstawione są fragmenty dwóch nowych tracków.
Teraz coś od siebie:
Pierwszy utwór to banger, naprawdę konkretna produkcja, natomiast drugi to coś w stylu "I Got My Locs On", czyli nic specjalnego (dno).
Jak dla mnie to oba są słabe, z tym, że jeden jest kompletnie tragiczny (ten drugi), a ten pierwszy jest po prostu słaby. Po usłyszeniu tych dwóch snippetów wątpię w powtórkę Raw Footage.
Zastanawiałem się, dlaczego na Lethal Injection nie dodali kilku tracków z Bootlegs & B-Sides, ponieważ jest tam kilka znacznie lepszych utworów (remixów) niż na pierwotnym wydaniu krążka.
Mam na myśli: When I Get To Heaven (QDIII remix - dla mnie przekozak), wspomniane Lil' Ass Gee (Erie Gumbo rmx), 2 N The Morning (ten klimacik).
Utwory te zostały nagrane w 93', nie rozumiem dlaczego Cube nie zastąpił wersji OG nimi...
Down For Whatever - to mogli wyrzucić z LP i dać na bootlegu.