Jedna z najlepszych komedii jaką w życiu widziałem. Polecam

Polecam bardzo dobry komediodramat , bardzo przyjemny , podczas oglądanie nie nudziłem się ani chwilę .
Spodziewałem się większego gówna ale nie jest taki zły, idzie obejrzeć - 6/10.
Co do filmu Brown Sugar, to o ile się nie mylę teledysk Eryki Badu do kawałka "Love of my life" był posklejany ze scen z tego właśnie filmu. Btw. kawałek też jest bardzo fajny, z niespodziewanym gościem na końcu teledysku

7/10. Jedynka jak dla mnie lepsza pod względem fabuły, za to w dwójce więcej się dzieje - mimo wszystko jest trochę gorsza.
Odniosłem odwrotne wrażenie - scenariusz dwójeczki jest wg. mnie spoooooro lepszy

ale to już kwestia gustu.
Ja bym postawił znak równości, Guy Ritchie nie schodzi poniżej poziomu 'zajebistości'.
^^^^^^^
zszedl z tego poziomu 2-3 razy (patrz beznadziejny Revolver)
