Ma charyzmę, ma niesamowite przyspieszenia, flow, bardzo dobry głos, robi cudowne bengery, ma sztame z każdym w LA, brakuję mu może podwójnych ale daje olbrzymią dawkę wspaniałego westcoastu. Dosyć bogata dyskografia, zaczynał już pod koniec lat 80. Mój ulubiony gracz na zachodzie bez wątpienia.
Ja go uwielbiam za niesamowite je*nięcie w kawałkach np " Reality Show "
moim zdaniem jeden z nielicznych, którzy przez całą karierę nagrywają na takim samym, wysokim poziomie. Nie przypominam sobie jakiegoś słabego materiału od WC.
(06-02-2012 20:48:16)ggg-funk napisał(a): [ -> ]Nie przypominam sobie jakiegoś słabego materiału od WC.
Od niego samego może nie , ale wystąpił w paru słabych trackach gościnnie jak np .
"Ya'll Know How I Am" Ice Cube'a sam pojechał dobrze ale bit nie był zbyt zacny .
Wiesz Cubowi by nie odmówił zwroty nawet na tandecie
Ale poziom zawsze wysoki, każdy kawałek z mocą i do tego król c-walka

On właśnie podniósł poziom tego kawałka , ciekawe co by było gdyby został na nim tylko Cube z synami haha .Mam nadzieję , że niedługo walnie następny album bo " Revenge of the Barracuda " za krótki !
Nie za krótki, tylko za dobry

WC uratował westcoast w 2011r

^^^^^^^^^^
lol a ile ty tych westcoastowych albomow slyszales chyba z 5

Czemu uważasz że słyszałem tylko 5 westcoastowych albumów?